X


[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Udaliśmy się do Barclaysa.Podszedłem do drzwi i użyłem superkleju.To łatwe - poprostu przystawiasz tubę i strzyk-strzyk do zamka.Nad ranem będzie ZAMKNITE.Pieniądze też będą ZAMKNITE.Oni tego nie lubią.Jeszcze trzeba wymalować na drzwiach logo ZAKLEJ SI i symbol anarchistów orazwrzucić do skrzynki na listy swoją wizytówkę.To nie jest proste.To wymaga czasu.Czy zauważyliście, że drzwi do banku są zawsze na widoku? Spróbujcie kiedyśposzukać cienia na budynku, w którym mieści się ta instytucja.Zawsze stoi tamlatarnia.Pewnie mają jakiś układ z magistratem.A tak naprawdę, to nie jest aż tak trudne.Po prostu należy czekać, dopóki nie uzyskasię pewności, że nikt nie patrzy.Vonny jednak zawsze się trochę denerwuje.Bankitak działają na niektóre osoby.Gdyby to od niej zależało, dawalibyśmy nogę zaraz pozaklejeniu zamka.Nie masz pojęcia, jak bardzo bawią mnie takie sprawy.Słyszałem, jak Gemmachichotała, kiedy pisałem zieloną kredą: TO JEST NAPAD.Jej śmiech brzmiałcudownie.Zdawał się wypływać z cienia i gdybym mógł, to też zostawiłbym go wskrzynce na listy.Musiałem się zadowolić wizytówkami.Zresztą są nie najgorsze.Robię je domowym sposobem za pomocą zestawu pieczątek i ręcznie koloruję.Nakażdej znajduje się mały obrazek przedstawiający jedną z postaci z mojegoegzemplarza Skarbczyka rymów dziecięcych.JESTEZCIE ZAMKNICIDZIKI SUPERKLEJOWI FIRMY LOCKTITE(Anarchia Brytyjska SA)Zanim wrzuciłem tę kartę, pokazałem ją załodze.Gemma zachichotała.Smółkawyglądał na zaskoczonego.Vonny prychnęła zniecierpliwiona i rozglądała sięniespokojnie po ulicy.Osobiście nawet bym chciał zostać aresztowany, ale jak dotądnic takiego się nie zdarzyło.Wyobrażasz sobie, co zrobiłaby z nami policja?Poniosło mnie trochę, kiedy kończyłem logo ZAKLEJ SI.Użyłem kredy w dwóchkolorach i w końcu Vonny zaczęła mnie ponaglać.59 - Już starczy.Pozostało jeszcze piętnaście banków -syczała.- Mamy całą noc - odparłem.Mimo to schowałem kredę i oddaliliśmy się pośpiesznie.Nie było o co się kłócić.Anarchia kocha teatr.Na tym polega cała zabawa.Ludzie zapominają o tej sprawie.Z diabła trzeba się śmiać, a nie bić się z nim.Oni zawsze będą mieli więcejkarabinów, zawsze będą mieli bomby, które wybuchają z wielkim hukiem.Nieważne,jak gwałtownie się im przeciwstawiać, oni zawsze będą jeszcze gwałtowniejsi.Mają owiele więcej praktyki.Moją bronią jest super klej i przewrotność.Nikt nie doznaje uszczerbku i wszyscydobrze się bawią.Ofiary również.Dostają wolny dzień.Nigdy nie słyszałem, żebyktoś się na to uskarżał.Przy NatWest na Chisem Street Vonny podeszła do mnie i syknęła:- Jerry pali.- Ach, tak - powiedziałem, co miało znaczyć: co w tym dziwnego? - A kiedy Jerry niepali? - zapytałem.- Tak, ale on poczęstował Gemmę.- Och, daj spokój - odparłem.- Co zrobimy? - zapytała Vonny.- Wyluzuj się - poradziłem jej.Wrzuciłem wizytówkę i poprowadziłem wyjętych spod prawa do siedziby Midland, otrzy sklepy dalej.No powiedz, komu potrzebne są cztery banki na jednej ulicy?BRISTOLSKI KOLEKTYW ANARCHIST�WzapraszaZ POWROTEM DO A�%7łKA Miłego dnia!Chociaż, ma się rozumieć, nie stanowiliśmy prawdziwego kolektywu.To byłem poprostu ja i każdy, kto zechciał towarzyszyć mi tej nocy.60 Szczerze mówiąc, ani trochę nie przejąłem się tym, że Gemma raz zaciągnie siętrawką.Co prawda wolałbym, żeby Jerry nie palił podczas akcji.Gdyby nas złapano,sprawy mogłyby się skomplikować.Takie rzeczy dostarczają im argumentów,jakiegoś punktu zaczepienia.Rozumiesz - zaczadzeni haszyszem anarchiści wpunkowych przebraniach zaklejają zamki w bankach.Z drugiej strony, przecież to nie jest operacja wojskowa.I dlaczego on nie miałbypodzielić się z Gemmą? Powiedziałem  ach, tak z innego powodu.To Vonny miała ztym problem.Tak się zwykle dzieje.Gemma chciała robić jedną rzecz, a Vonnyoczekiwała od niej czegoś zupełnie innego.To się nazywa polityka.Nienawidzę polityki.Vonny maszerowała obok mnie.- Ona ma dopiero czternaście lat.Wyobrażasz sobie, co z tego zrobi policja alboprasa?- Deprawowanie młodzieży? O tym myślałaś?- Właśnie.Uśmiechnąłem się.- Ależ my to robimy!Chodzi o to, że Vonny uczestniczy w akcjach, bo naprawdę uważa, że uderzamy wsystem finansowy.Sądzi, że ludzie tracą jakieś pieniądze, że gospodarka popadniew kłopoty.Coś w tym rodzaju. Oddajcie Cezarowi. - powiadam wam.Ja łowię serca i dusze.Serce dyrektorabanku, serce urzędnika.Gemmy i Smółki, i Vonny.tak, i twoje też.Zmiało, bądznieposłuszny.Ty też potrafisz.Zostań dziś w łóżku.Anarchia SAZACHCA CI DO POWT�RNEGO PRZEMYZLENIA SPRAW!!!Przed bankiem spółdzielczym wywiązała się mała kłótnia.Jerry twierdził, żepowinniśmy zostawić ich w spokoju, bo to bank spółdzielczy.- Ale jednak bank - zauważyłem.Zostali zaklejeni.61 Sądząc z wydawanych odgłosów, Gemma i Jerry dobrze się bawili.W gruncie rzeczyz tego powodu denerwowałem się odrobinę.Jej chichot zrobił się lekko histeryczny ipotykała się stanowczo za często.Vonny popadała w coraz większe rozdrażnienie.Szła przed nimi, rzucając za siebie gniewne spojrzenia.Zauważyłem, że Jerryzlekceważył jej życzenie, żeby nie wprowadzać Gemmy w stan nieważkości.Smółkatowarzyszył Vonny i, sądząc z pozorów, prowadzili ożywioną rozmowę, która -ośmielę się zaryzykować - miała charakter polityczny i dotyczyła Gemmy.Ach, tak.Wszystko jest w to uwikłane [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • ines.xlx.pl