X


[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Zrobiłamkrok do przodu, a on zaczął na mnie szczekać, czego nigdy nie robił.Kiedy mimo to upierałam się,by iść naprzód, wyszczerzył na mnie zęby.Stał jak wmurowany, jakby powtarzał �zostań tu�.Kilkasekund pózniej olbrzymie drzewo runęło na ścieżkę, tuż przed Valerie, jego gałęzie podrapały jejramię. Byłam w szoku, widząc drzewo tuż przed sobą.Było pokryte bluszczem, i, co dało się terazzauważyć, zmurszałe u podstawy, a Tommy wiedział, że ono się przewróci".ZachowanieTommy'ego można, co prawda, bez trudu uznać za formę jasnowidzenia, jednak w tym przypadkuto raczej czuły słuch psa wychwycił ciche trzaski w pękającym pniu.Czy takie samo wyjaśnienie znalezć można w przeczuciach, jakie miał Strul-li? Wiemy już, że psymają, przynajmniej na pewnych częstotliwościach, bardzo wrażliwy słuch.Wrażliwość na pewneczęstotliwości w dużym stopniu zależy od wielkości głowy psa.U dużego psa z dużą głową uszy sątakże odpowiednio większe.A to oznacza, że kanał wlotowy ucha też jest większy.Małe ucho jestwrażliwe na dzwięki o wysokiej częstotliwości, zaś duże na dzwięki0 niskiej częstotliwości, bardzo podobnie jak mała, cienka piszczałka w organach wydaje wysokie dzwięki, a duża i gruba - niskie.Czyli małe psy doskonale słyszą dzwięki o wysokiej częstotliwości, mogą zaś mieć kłopoty z usłyszeniem dzwięków o niższej częstotliwości.Z drugiej strony, naukowcy uważają,że rasy o wielkich, graniastych głowach, jak bernardyny, nowofundlandy1 duże pirenejczyki są w stanie słyszeć na poziomie infradzwieków.Dziękitemu właśnie bernardyny mogą słyszeć delikatne dzwięki o niskiej częstotliwości dochodzące spod śniegu, oznajmiające ruchy ofiar przysypanych lawi-TAJEMNICE PSIEGO UMYSAU 115ną.Tych dzwięków psy o mniejszych głowach nie usłyszałyby z pewnością.Bernardyny znajdująofiary przysypane śniegiem nie dzięki nadprzyrodzonym zdolnościom odszukiwania ludzi, leczdzięki takim właściwościom swego słuchu.Zmysł sejsmicznyRównie gorąca dyskusja toczy się wokół innej umiejętności psów, która być może także opiera sięna doskonałym zmyśle słuchu.Otóż niektóre psy zdają się wiedzieć o trzęsieniach ziemi i lawinach,jeszcze zanim one wystąpią.Jest wiele doniesień w Alpach, dotyczących bernardynów, któreostrzegały podróżnych albo członków zespołów ratowniczych przed nadchodzącą lawiną, na tylewcześnie, że umożliwiało to ucieczkę w bezpieczne rejony.Naukowcy potwierdzają, że na godziny(czasami nawet na dni) przed poważnym trzęsieniem ziemi psy stają się niespokojne izestresowane.Ich podniecenie narasta, jakby przewidywały nadchodzące nieszczęście, którego ludzie nawet nie przeczuwają.Zdarza się, że szczekają na niewidoczne obiekty, czasami uciekają zdomu.Sam doświadczyłem tego na własnej skórze 21 lutego 2001 roku.Nie byłem świadom tego, co siędzieje.Barbara Baker, starszy instruktor w Vancouver-skiej Szkole Posłuszeństwa Psów, pracowałaakurat z grupą zaawansowaną, ale tego wieczoru wszystko szło nie tak. Co to się dzisiaj dzieje?" - zapytała na koniec dramatycznym głosem.Zachowanie ośmiudoskonale wyszkolonych psów naprawdę ją przygnębiało.Każdy z nich zdał przynajmniej egzaminpierwszego stopnia z posłuszeństwa, wymagany przez kanadyjski Kennel Club i był na tylewyszkolony, by brać udział w zawodach.A jednak każdy z nich nie potrafił tego wieczoruprzyzwoicie wykonać najprostszej komendy, na przykład  stój".Zamiast wykonywać polecenia,miotały się, piszczały albo rzucały biegiem przez salę, oglądając na swoich właścicieli.Wszystkiewydawały się zdenerwowane i podniecone z jakiegoś tajemniczego powodu.Odpowiedz na pytanie Barbary nadeszła trzynaście godzin pózniej.Północ-no-wschodnimwybrzeżem Pacyfiku wstrząsnęło trzęsienie ziemi o sile 6,8 stopnia w skali Richtera.Epicentrumbyło w okolicach Seattle, raptem 150 mil (ponad 200 km) na południe od miejsca, gdziepoprzedniego wieczoru odbywały się opisane zajęcia.Wstrząsy dało się odczuć na całym obszarzestanu Waszyngton i w Brytyjskiej Kolumbii.Wygląda na to, że psy czuły zbliżający się kataklizm ipróbowały ostrzec swoich właścicieli.116Stanley CorenO tym, że psy i inne zwierzęta potrafią przeczuć nadchodzące trzęsienie ziemi, wiedzieli jużstarożytni Grecy; pierwsze doniesienia datują się na 373 rok p.n.e.Psy wyły, a inne zwierzęta, jakszczury, łasice, węże, a nawet stonogi uciekały w bezpieczne miejsca na kilka dni przed potężnymtrzęsieniem ziemi.Całkiem niedawno James Berkland, geolog z hrabstwa Santa Clara w Kalifornii,przejrzał setki ogłoszeń w lokalnych gazetach dotyczących zagubionych zwierząt.Chciał określićliczbę psów i kotów poszukiwanych w okolicach San Jose przez swoich właścicieli.Według jegobadań największe nasilenie zaginięć następowało na kilka dni przed trzęsieniami ziemi o silewiększej niż 3,5 stopnia w skali Richtera, w promieniu siedemdziesięciu mil (ok.100 km) od SanJose [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • ines.xlx.pl