X


[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Zapukała do drzwi Butza i zorientowała się, że w ogóle nie położył się spać. Nie idziemy  powiedziała.Połączyli się z Police F�d�rale, odgrywającą główną rolęw śledztwach przeciw Eyckowi de Friesowi.Do koszar posłanospecoddział.Doszło do strzelaniny, w wyniku której były trzyofiary śmiertelne, w tym jeden policjant.W walizce nie byłoheroiny, tylko ładunek semteksu, który zabił dwóch kolejnychpolicjantów.De Fries dowiedział się od szpiegazainstalowanego u Belgów, że dał się nabrać dwojgu agentompod przykryciem.Aaron zawdzięczała Butzowi życie.Dokładnie tak musiało być, bo tak to zapisałam.Ale twojejtwarzy nie ma.Ani twojego śmiechu.I twoich oczu, o którychmyślę, że były smutne.Pewnego dnia stanę przed tobąz pustymi rękami.Otwierają się drzwi do toalety. Nie teraz  mówi Pavlik i zamyka drzwi z powrotem. Zapytasz siostrę Butza, czy kogoś miał?  prosi Aaron. Nie, był sam.Wiesz, że dość ostro uganiał się za kobietami,ale nigdy nie był w stałym związku. Był homoseksualistą.Pavlik parska: Bzdura. Butz był homoseksualistą.Chciał, żebyście wiedzieli. Okej&  odpowiada Pavlik. Kim byli dwaj pozostali? Blaschke i Clausen.Nie znasz ich.Drzwi ponownie się otwierają.Peschel. No, Demirci już jest.Pavlik się podnosi  powoli, ospale, z trudem.Również Aarondzwiga się do góry. Wybacz, że wykiwałam was w hotelu  mówi do Peschla. Oni i tak już wtedy nie żyli.Pavlik, jedno nie ulegawątpliwości: wszyscy jesteśmy z tobą.%7łebyś przypadkiem niewpadł na pomysł, by wziąć całe to gówno na siebie.Peschel zostawia ich samych.  Poczekaj.Pavlik puszcza wodę i myje Aaron twarz.Oprócz matki robiłato tylko jedna pielęgniarka w Barcelonie.W obu przypadkachtego nienawidziła.Ale dotyk Pavlika odczuwa jako ciepły,troskliwy, serdeczny.Przyjaciel wyciera ręcznikiem jej czołoi policzki i bierze jej dłonie w swoje ręce. Nigdy nie zapominaj, kim dla mnie jesteś. Idę z tobą  mówi Aaron. Nie, nie ma mowy. Idz więc sam, proszę bardzo.Ale bądz pewien, że minutępózniej i tak będę siedziała obok ciebie. Kładzie dłoń na jegopoliczku. Nigdy nie zapominaj, kim dla mnie jesteś.W sekretariacie Demirci wita Aaron głos, który bardzo lubi.Należy do Astrid Helm, głównej sekretarki.Wszyscy nazywająją Helmchen, tylko Pavlik ma prawo zwracać się do niej poimieniu.Od samego początku jest ona dobrym duchemWydziału.Jej radar zawsze wyczuje, co komu jest w danejchwili potrzebne  uśmiech, tabliczka czekolady czy milczenie.Dziesięć rzeczy, których Aaron brakuje:filmy Chaplinawidok baraszkujących szczeniakówniedzielne popołudnia w galerii fotografii C/O Berlinmożliwość ominięcia psich odchodówuśmiech Ala Pacinoprowadzenie forda mustanga z 1964 rokukwiaty czereśniobrazy de Chiricopatrzenie na orangutanytroskliwość Helmchen Jenny  dzięki Bogu. Helmchen głaszcze Aaron poramieniu. Bardzo się cieszę, że nic się pani nie stało. Dziękuję, Helmchen. Byłam wczoraj w Bremerhaven na srebrnym weselu mojegobrata i wróciłam pózno, w przeciwnym razie zobaczyłybyśmysię na urodzinach Ulfa&  Dodaje z wahaniem:  Srebrne wesele, tak się przecież mówi? Tak, Helmchen, tak się mówi.Aaron słyszy smutek w jej głosie.Chłopaki z Wydziału są dlaniej jak synowie.W ciągu dwudziestu pięciu lat była już nawielu pogrzebach. Ale, na miłość boską, musi pani włożyć na siebie coś innego.Każę przynieść z hotelu pani walizkę.I szybko wyczyszczępłaszcz. Dziękuję.Aaron zdejmuje płaszcz. Proszę pokazać palce. To tylko zadrapania. Dobra, dobra.Zdezynfekujemy je jodyną  ucina Helmcheni zwraca się do Pavlika:  Zadzwoniłam do

Drogi użytkowniku!

W trosce o komfort korzystania z naszego serwisu chcemy dostarczać Ci coraz lepsze usługi. By móc to robić prosimy, abyś wyraził zgodę na dopasowanie treści marketingowych do Twoich zachowań w serwisie. Zgoda ta pozwoli nam częściowo finansować rozwój świadczonych usług.

Pamiętaj, że dbamy o Twoją prywatność. Nie zwiększamy zakresu naszych uprawnień bez Twojej zgody. Zadbamy również o bezpieczeństwo Twoich danych. Wyrażoną zgodę możesz cofnąć w każdej chwili.

 Tak, zgadzam się na nadanie mi "cookie" i korzystanie z danych przez Administratora Serwisu i jego partnerów w celu dopasowania treści do moich potrzeb. Przeczytałem(am) Politykę prywatności. Rozumiem ją i akceptuję.

 Tak, zgadzam się na przetwarzanie moich danych osobowych przez Administratora Serwisu i jego partnerów w celu personalizowania wyświetlanych mi reklam i dostosowania do mnie prezentowanych treści marketingowych. Przeczytałem(am) Politykę prywatności. Rozumiem ją i akceptuję.

Wyrażenie powyższych zgód jest dobrowolne i możesz je w dowolnym momencie wycofać poprzez opcję: "Twoje zgody", dostępnej w prawym, dolnym rogu strony lub poprzez usunięcie "cookies" w swojej przeglądarce dla powyżej strony, z tym, że wycofanie zgody nie będzie miało wpływu na zgodność z prawem przetwarzania na podstawie zgody, przed jej wycofaniem.